SPAM na ludowo

Kochani, jestem oszołomiony reakcją na pierwszy wpis na blogu! To jest wręcz niebywałe. Przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Sądzę, że można podzielić komentarze na dwie kategorie:

Pierwsza kategoria to rodzina, przyjaciele i znajomi – którzy stanęli na wysokości zadania. Ba – powiedział bym wręcz, że komentarze stanowią niejednokrotnie dużo ciekawszą lekturę niż sam wpis. Rozważam na ten moment czy w pewnym sensie nie „wyoutsourcować” pisania bloga – tzn. będę umieszczał puste posty (ładnie brzmi ta kombinacja słów… puste posty – bardzo ładnie) zaś komentarze będą stanowiły treść podstawową. Muszę sprawdzić czy taki model funkcjonuje już gdzieś w sieci.

Druga kategoria to komentarze – nazwijmy to – międzynarodowe! O ile pierwsza kategoria mnie raduje o tyle ta kategoria mile łechce moją próżność! Zostałem zauważony za granicą – niewykluczone, że mogę nawet zostać wyróżniony jako obiecujący młody bloger ludowy (no dobra – koleżanki z pracy już by marszczyły czoło – nie młody tylko w średnim wieku). Ale do rzeczy. Już następnego dnia po opublikowaniu posta, na skrzynce znalazłem 84 (sic!) komentarzy. Nie wiem co prawda jak komentujący zrozumieli mój polskojęzyczny post – odpisywali mi po angielsku. Odnotowałem także, że ich komentarze były bardzo długie i merytoryczne – widać, że się trochę napracowali przy ich pisaniu – zrobiło to na mnie duże wrażenie. Przykładowo użytkownik „weyusg64” pisze, że mój post jest znakomity i jednocześnie zachęca mnie gorąco do zakupu markowych okularów słonecznych. Zaś osoba znana jako „qwbnctre32hh” po kurtuazyjnym wstępie – w sposób bardzo taktowny – zachęca mnie do zakupu środków, które ehem…. gwarantują, „że mój konar będzie długo płonął”… dziwna propozycja (!) – mniejsza z tym. Natomiast uwagę moją szczególnie przykuł komentarz „flykageo_13r” albowiem dotyczył on torebek! Podobno oferuje na swojej stronie markowe torebki w znakomitych cenach (bliżej nieznani mi artyści – lecz podobno obiecujący – Krystian Lubutin, Michał Kors, Grzegorz Armaniak czy Leon Wójton). Pomyślałem sobie, że – po pierwsze – zaproszę powyższych artystów ludowych do wystawiania się na ludowomi.pl a po drugie – odwdzięczę się i wyślę do „flykageo_13r” (skąd oni te nicki biorą?!) ofertę naszych fantastycznych, ludowych, ręcznie robionych torebek z filcu. Czy też takich cudeniek w stylu polsko-cesarskiego fusion (filc i bambus). Szczerze – nasze ludowe torebki wzbudzają znacznie bardziej pozytywne emocje niż te „hend mejdy baj czajna” a poza tym – za każdym z tych przedmiotów stoi artysta z Polski i jakaś historia, którą nosimy ze sobą w tej torbie (prócz codziennych drobiazgów).

Na poważnie – nie wiem jak sobie z tym SPAM-em poradzę. Będę musiał chyba zatrudnić studenta do kasowania tego na bieżąco. Zaś swoją drogą – szkoda, że SPAM nie doczekał się swojego polskiego odpowiednika. Nie jestem z tych co to wyrażają święte oburzenie na każdy „anglicyzm” czy „germanizm” w naszym ojczystym języku – więc dla SPAM-u widział bym jakieś swojskie, ludowe słowo. Po pewnej chwili zastanowienia –  ze swojej strony proponuję „e-gnojowica”! Sądzę, że dobrze oddaje pochodzenie, charakter i emocje jakie wzbudzają te wiadomości w odbiorcy (przynajmniej we mnie). Czekam na inne pomysły!

8 Responses to “SPAM na ludowo”

  1. Mi Mi pisze:

    Myślę, że warto by zatrudnić konsultanta w temacie obsługi niechcianych postów. Konsultant pogoni programistę, żeby ten użył tzw. obrazków zabezpieczających (ang. security images). Obrazki te blokują roboty-automaty. Dzięki temu będzie kolega miał mniej spamu do przefiltrowania. A swoją drogą to tylko pogratulować tak szybkiego zainteresowania ze strony hien internetowych :)

    W pewnych nacjach nadal uważa się, że nie warto inwestować w automatyzację, np. w takim Maroku owoce arganowe z drzew zbierają kozy, a kłódki i zamki produkują kowale …

  2. Tomasz pisze:

    Hehe – dobre! e-gnojowica! :) wprowadzam na stałe do mojego słownika

  3. admin pisze:

    Ej Mi Mi, jako że to blog o naturze ludowej – to i metody walki z e-gnojowicą powinny być bardziej swojskie (a nie jakaś tam – tfu – automatyka). Babcia mi obiecała wydziergać taki obrusik o małych oczkach (wzór kaszubski) – jak przykryję laptopa, to podobno żadne licho nie przejdzie.

  4. Konrad pisze:

    Polecam wtyczkę Disqus’a, potrafi dużo dobrego zdziałać tj. działa tak samo jak Raid na komary – psik i nie ma insektów.

  5. na ludowo pisze:

    Już myślałam, że chce nas Pan obrazić :-) (sformułowanie tytułu). Z doświadczenia wiem, że jest więcej spamu niż prawdziwych komentarzy.

  6. admin pisze:

    @na ludowo – ależ skąd! Niech mnie ręka boska broni przed obrażaniem kogokolwiek. Bardzo fajny macie Państwo portal! Polecam wszystkim!

  7. na ludowo pisze:

    Dziękuję! Będziemy bacznie Pana obserwować :-D

  8. Coolchy pisze:

    Na Lubutinie poleglem. O co chodzi do licha? Nutka ironii widze do mody mediolanskiej czy innej paryskiej u Pana:)
    A ja mam takowe pytanie: Rozumiem, ze grupa docelowa ludowomi to panie, a czy istnieja jakies plany wsrod pojektantow/ek na poszerzenie gamy modelowej dla plci przesladowanej spamem o korzeniach?
    Niektorzy panowie posiadaja dzialeczki na wsi, inni ogrodki dzialkowe poza miastem i trzeba by sie czasem ubrac odpowiednio do sytuacji:)
    A tak na serio, to jakies koszule czy tshirty meskie z delikatnym wzorem innym niz lyzwa czy trzy paski mogloby byc mila odmiana. No chyba, ze na stronie jest caly dzial meski, ktory jakos mi umknal (widzialem tylko pare koszul i dwa-trzy tshirty)

Leave a Reply